Ledwo co otworzyłam oczy. Nie spałam całą noc. To już nie pierwszy raz. Rolety były zasłonięte. Zawsze zasłaniam je na noc. Czym ciemniej tym więcej wypływa łez z moich oczu. Całymi dniami powstrzymuje się od płaczu, jakoś daję radę, ale gdy nadchodzi noc, łzy leją się jak deszcz. Dla innych noc to pora odpoczynku od pracy, szkoły, czas na relaks, a dla mnie to kolejna przepłakana noc.
Kolejny taki sam dzień. Ranek, stresujący czas w szkole, okropna atmosfera w domu, przepłakana noc i tak w kółko. Nic się nie dzieje w moim życiu co mogłoby mnie uszczęśliwić lub mile zaskoczyć. Może to przez to że z nikim nie rozmawiam, nie interesuję się życiem szkoły, życiem innych, nie mam przyjaciół, a to przez to że nie potrafię, nie mam odwagi. Jak ja mam zdobyć przyjaciół bez odwagi, jak mam ich zdobyć z moim charakterem? Z tą ciągłą nieśmiałością? Chciałabym żeby to ktoś zawalczył o mnie, a nie ja o kogoś, ale to raczej nie możliwe, więc...
- Clara! - krzyknęła mama
Ogarnia mnie strach. Boję się, że kolejny raz będzie mnie... biła. Zaczęło to się zdarzać, gdy rodzice coraz częściej zaczęli się kłócić. Matka musiała się na czymś wyrzyć, ale okazało się, że chyba chce się wyrzyć na kimś a nie na czymś, więc wybrała mnie. Ta rodzina jest nienormalna, a tata siedział nic nie mówiąc. Ale i tak nigdy do niego nic nie miałam. O wiele razy wolałam go niż matkę. Czasem uciekałam i unikałam tej przykrej chwili, tej okropnej chwili. Ostatnio rzadziej to się zdarzało, dlatego boję się co ten krzyk ma oznaczać. Idę nieśmiałymi krokami do salonu. Widzę niezafajny widok, w sumie jak co dzień pewnie. Nie wiem czy codziennie tak to wygląda, bo rzadko wchodzę do tego pokoju, ale się domyślam. Butelki po piwie wszędzie się walają, opakowania po chipsach, opakowania po papierosach.
Właśnie takie mam życie. Nie mówię o nim nikomu. Zostaje mi tylko kartka papieru i długopis. Na kartce papieru nigdy się nie zawiodę, ale na ludziach owszem, da się, jak najbardziej zawieść na ludziach, trudno jest mi zaufać komukolwiek.
Na kanapie widzę mojego ojca. Myślę, że śpi, lecz po zachowaniu matki nie wiem co mam o tym myśleć. Widzę ją całą zapłakaną. Podchodzę do taty. Kładę rękę na jego sercu. Zastygam. Męczy mnie w środku jakieś dziwne uczucie. Staram się nie płakać. Właśnie się dowiedziałam, że osoba, dzięki, której jestem na tym świecie... nie żyje. Nie nawidzę tego życia, tak. Lecz powinnam jemu podziękować za to, że jestem. A ja nigdy tego nie zrobiłam. Może miałam jeszcze kiedyś zamiar to zrobić, sama nie wiem. Już nigdy tego nie zrobię. Po moim policzku spłynęła łza.
Nie odzywając się wzięłam torbę, w której była moja stara komórka, 30 zł (tylko tyle miałam), pamiętnik, czyli "kartka papieru" oraz długopis. Nie myślałam w tym momencie o szkole, za nic nie pójde do szkoły w takiej sytuacji. Otworzyłam drzwi, spojrzałam jeszcze raz na mój mały, skromny pokój, odwróciłam się ku drzwi i zamknęłam je po cichu, żeby nie usłyszała, że wychodzę. Szłam przed siebie. Łzy spływały. Była mgła, padał deszcz, więc nie obawiałam się, że ktoś mnie zobaczy. Po paru sekundach przemokły moje ubrania. Minęła godzina. Nadal idę. Nie zatrzymuję się. Przeszłam już tyle kilometrów, że nie czuję nóg. Dalej już nie mogę.
-------------------------------------------------------------
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał i że was nie zawiodłam. Jeśli przeczytałeś to poproszę Cię o wyrażenie swojej opinii w komentarzu :)
Zauważyłam nieliczne błędy, ale rozdział przypadł mi do gustu. Szkoda tylko, ze taki krótki. No nic, życzę weny!:)
OdpowiedzUsuń*zapraszam również do mnie
your-last-word.blogspot.com
Naprawdę dobre, podoba mi się czekam na następne :)
OdpowiedzUsuńSuper czekam an dalej ;D
OdpowiedzUsuńŚwietnie! Będę śledzić dalsze rozdziały *o*
OdpowiedzUsuńŚwietny! Tylko szkoda że taki kródki :(
OdpowiedzUsuńpostaram się, żeby następne były dłuższe, ale nic nie obiecuję :)
UsuńŚwietny! Tylko szkoda że taki kródki :(
OdpowiedzUsuńSzkoda, ze krotki. Bardzo mi sie podoba. Wszystko ma lad i porzadek. Piszesz tak 'czysto' pidoba mi sie to. Sa tam nieliczne bledy, ale kazdy je popelnia. Mi sie podoba. Rozdzial krotko i na temat. Super :)/Iza
OdpowiedzUsuńRozdzial fajny, szkoda ze krotki no ale coz. Z niecierpliwoscia wyczekuje rozdzialu 2 :) xo /Chcialam byc pierwsza Iza niestety ktos mnie wyprzedzil wiec. //Izek pyzek z aska :3
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba,
OdpowiedzUsuńFajny :) tylko krótki :/
OdpowiedzUsuń