Codziennie doznaje samotności. Rodzina to grupa ludzi, którzy są ci najbliżsi, którzy cię kochają, którzy zawsze cię wysłuchają, na których zawsze możesz liczyć. A dla mnie rodzina to przeciwieństwo kochania, zaufania, wysłuchania ciebie. Chciałabym czasem, żeby był tylko świat i ja. Mogłabym się oderwać od codziennego świata, od rodziny, od ludzi, od szkoły, od wszystkiego co istnieje. Chcę uniknąć codziennych kłótni domowych, chcę uciec z tego miasta, nie chcę być sobą. Krótko mówiąc - mam dość. Niby mam tutaj osoby, które mogłyby mi pomóc, tylko problem jest w tym, że ja nie chcę tej pomocy. "Jestem typem dziewczyny, która dusi wszystko w sobie, ale nie prosi o pomoc, bo liczy na to, że oczy powiedzą wszystko". Niestety, taka prawda. Bolesna lecz prawdziwa.
Mama kiedyś mi powiedziała takie słowa: "Jeśli chcesz to potrafisz". Te słowa jeszcze ani razu mi nie pomogły. Nie dotarły do mnie kiedy miałam 10 lat. Ale kiedy dorastałam, byłam już starsza, zrozumiałam co one oznaczają. Ale czy słowa mogą pomóc? Czy to w ogóle możliwe? Może i tak. Może pomogły by mi gdyby ktoś inny je wypowiedział, gdyby ktoś wypowiedział je w inny sposób. Matka powinna być ważną osobą w życiu. Nie w moim. Nie przejmuję się mną, a ja nie przejmuję się nią. Nie chcę się nią przejmować, potrafię się nią nie przejmować. Nie przejmowanie się własną matką.To chyba jedyna rzecz, którą potrafię, której chcę.
Może jeszcze będzie taka chwila, taki dzień, w której pojawi się człowiek, który odmieni całe moje życie. Chciałabym. Ale to raczej nierealne, to fikcja, to marzenie, z którym będę żyła już przez całe życie. Wszyscy mówią, że kiedyś znajdziesz tą jedyną osobę, która cię pokocha, która nie pozwoli ci odejść. Te słowa usłyszałam chyba w kościele. Chodzę czasem do kościoła, czasem też nie, ale jestem wierząca. Wierzę, że Bóg doda mi siły. Czasem tracę tą wiarę, ale staram się nie poddawać, staram się nie upaść. Świadomość, że gdzieś, kiedyś poznam taką osobę, daję mi trochę nadziei, że moje życie może jeszcze się zmienić. Zmienić się na lepsze. I wtedy nie chcę umierać. Mówię sobie, że mam czas. Że poczekam.
Prolog nawet mnie zaciekawił, choć jest nieco zagmatwany. Mam już pewną myśl, co do dalszych wydarzeń. A czy będzie tak, jak myślę? -Zobaczymy. Jestem pełna nadziei, że nas czymś zaskoczysz. Życzę Ci ogromnej weny!
OdpowiedzUsuńyour-last-word.blogspot.com
no właśnie wiem, ja sama go czytając musiałam się zastanawiać na d niektórymi rzeczami, postaram się pisać od teraz mniej zagmatwanie, tak by każdy mógł wszystko zrozumieć :)
OdpowiedzUsuńciekawie się zaczyna :) Życzę Ci powodzenia :)
OdpowiedzUsuńzapowiada się ciekawie, czekam na więcej
OdpowiedzUsuńczekam na więcej bo zapowiada się bardzo ciekawie! jakbyś mogła to możesz mnie informować? @colorfultabasco
OdpowiedzUsuńjasne, dziękuje za przeczytanie :)
Usuńmogłabyś napisać tego usera w zakładce Informowani? :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńczekam na więcej bo kurde no ciekawe ^ ^
Usuńjakbyś mogła to napisz swojego aska w zakładce informowani, ok? :)
OdpowiedzUsuńzaciekawił mnie prolog :) czekam na pierwszy rozdział <3
OdpowiedzUsuńFajnie się zapowiada ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie napisane, widac ze lubisz pisac. Bardzo mnie zaciekawil ten prolog. Zajrze tu jeszcze nie raz na pewno :) xo wymyslilam ze bede sie podpisywac no wiec/Iza
OdpowiedzUsuńdziękuje bardzo Iza <3
UsuńMogłaś dodać też osobny post w którym będą opisani bohaterowie i ich zdjęcia xd to nie jest koniecznie ale fajne ((:
OdpowiedzUsuńtylko że takie coś jest na moim blogu, znajduję się w zakładce "bohaterowie" http://iwantchangemylife-ff.blogspot.com/p/bohaterowie.html
Usuństrasznie mnie zaciekawiło:) czekam na kolejne rozdziały;)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe czekam na dalszą czesc i mam nadzieję że będzie równie ciekawa
OdpowiedzUsuń